■ Dominik Karpik i Magda Stolc

Dominik Karpik

dominik_karpik_m.jpg

Zwycięzca Międzynarodowego Festiwalu Kuchni Dworskiej

Moją przygodę z profesjonalną gastronomią rozpocząłem w 2005 roku. Po ukończeniu szkoły rozpocząłem pracę na kuchni w czterogwiazdkowym hotelu, w samym sercu Gdańska.

Ważnym krokiem w rozwoju mojej kariery zawodowej był tygodniowy pobyt w Warszawie u chef’a Pawła Oszczyka oraz zmiana pracy w 2011 roku. Trafiłem wtedy do Hotelu Hilton w Gdańsku. To była całkiem inna kuchnia. Idąc tam myślałem, że wiem już wszystko, ale okazało się, że tak nie jest …

Inspirację do gotowania czerpię z …nie odkryję Ameryki mówiąc, że z książek, Internetu oraz odwiedzania innych restauracji.

Budowanie dania zaczynam od włączenia muzyki, a dalej od sezonowości i dostępności produktów. Przywiązuję dużą uwagę, aby wyglądało na talerzu estetycznie i smacznie.

W pracy motywuje mnie zespół, który ciągle mnie goni. Wiedzą i umiejętnościami tstaram się być zawsze krok przed nim.

Najbardziej lubię przyrządzać w wolne, ciepłe dni grill przy dobrej wołowinie z Pniew :)

Moje popisowe danie to … nie mam takiego, do każdego wkładam tyle samo pracy i poświęcam mu tyle samo czasu. Chcę, aby każde moje danie było popisowe.

Nie wyobrażam sobie kuchni bez dobrego zespołu, któremu można w pełni ufać.

Chciałbym poznać Daniela Humma.

Nie lubię smaku flaków wołowych i golonki.

Mój największy sukces zawodowy to objęcie stanowiska sous chef’a w restauracji Mercato.

Za 5 lat chciałbym być tak uśmiechnięty i wesoły jak jestem teraz.

W dobry nastrój zawsze wprowadza mnie rodzina.

Gdybym wygrał bilet do dowolnego miejsca na świecie wybrałbym Eleven Madison Park w Nowym Yorku. Dalej sobie poradzę, a po pobycie w Ameryce poproszę o bilet na Bieszczady :)

W dniach 26-27 września będę dobrze się bawić.

W Kulinarnym Pucharze Polski wystąpię z Magdą Stolc.

 

Magda Stolc

magda_stolc_m.jpg

Zwyciiężczyni Międzynarodowego Festiwalu Kuchni Dworskiej

Moja przygodę z profesjonalną gastronomią rozpoczęłam po zakończeniu szkoły zawodowej, wiec swoje pierwsze samodzielne kroki stawiałam mając już 18 lat. Gotowanie zawsze było moją pasją, ale dbania o każdy, nawet najmniejszy szczegół, obserwowanie gości podczas kosztowania dań czy też estetyki talerza nauczył mnie mój były szef Krzysztof Wasik z Restauracji „Jaga” w Rumii. To on wspierał mnie, kiedy łączyłam pracę ze szkołą średnią i odkrywał przede mną tajniki gotowania, za co jestem mu ogromnie wdzięczna.

Ważnym krokiem w rozwoju mojej kariery zawodowej było objęcie samodzielnego kierowania kuchnią, a co za tym idzie, wyjście spod skrzydeł mojego szefa i sprawdzenia siebie i swoich umiejętności. To właśnie wtedy nauczyłam się tego, że swoją osobą reprezentuje każdy talerz, który wyjdzie spod mojej ręki. Zaczęłam dbać o każdy najmniejszy detal i zawsze mam w głowie słowa mojej nauczycielki „Zawsze pierwsze jedzą oczy”.

Inspirację do gotowania czerpię z … Inspirują mnie najlepsi. Przeglądam liczne strony gwiazdkowych restauracji, oglądam filmy, czytam książki kulinarne, ale także odwiedzam dobre i znane restaurację tak, aby być na bieżąco z nowinkami gastronomicznymi, bo jak wiadomo ciągle odkrywamy coś nowego.

Budowanie dania zaczynam od składnika głównego. Mając podstawę dania przychodzą mi do głowy różne kombinacje i fantazje. Zwracam również uwagę na kontrast barw, przełamywania smaku i doboru odpowiednich ziół.,

W pracy motywują mnie ludzie, którzy dzielą moją pasję, ale również goście, którzy powiedzą miłe słowa o moich daniach. Jak wiadomo często dopytuje kelnerów jaka była ich reakcja.

Najbardziej lubię przyrządzać … Uwielbiam przyrządzać wszelkiego rodzaju ryby i owoce morza, ale czy najbardziej? Nie mam swojego upodobania. Każdy produkt traktuje z takim samym zaangażowaniem.

Moje popisowe danie to … I tutaj jest zagwozdka, bo czy spośród tylu dań i kompozycji mogę wybrać to jedyne?

Nie wyobrażam sobie kuchni bez … To oczywiste - bez gości w restauracji. To dla nich przecież jesteśmy. Każdy szef kuchni czy zwykły kucharz, który stawia swoje pierwsze kroki chce dzielić się swoim smakiem i pasją.

Chciałabym poznać … Pewnie nie będę oryginalna mówiąc, że moim marzeniem jest spotkanie z Gordonem Ramsayem. Jest dla mnie ogromnym autorytetem.

Nie lubię smaku oleju z czarnuszki. Jeżeli ktoś nie próbował to niczego nie stracił.

Mój największy sukces zawodowy to … Jeżeli mam być szczera to sukcesem jest to, gdzie jestem, ile już osiągnęłam i ile przede mną. A patrząc od strony konkursów to ostatnie starcie w „Międzynarodowym Festiwalu Kuchni Dworskiej” w Szczawnie, który zakończył się zdobyciem I miejsca.

Za 5 lat chciałabym prowadzić własną restaurację i wciąż spełniać się zawodowo.

W dobry nastrój zawsze wprowadza mnie muzyka. To ona dodaje mi powera w pracy.

Gdybym wygrała bilet do dowolnego miejsca na świecie wybrałbym … pewnie bez namysłu byłby to staż w gwiazdkowej restauracji Gordona Ramseya.

W dniach 26-27 września będę walczyła jak lwica hehe :)

W Kulinarnym Pucharze Polski wystąpię z Dominikiem Karpik. Damy z siebie wszystko!

[ Wstecz ]