■ Paweł Spodzieja i Marcin Owsianny

PAWEŁ SPODZIEJA

pawel_spodzieja.jpg

Zwycięzca 14. edycji Kujawsko-Pomorskich Potyczek Kulinarnych

Moja przygodę z profesjonalną gastronomią rozpocząłem w 2005 roku gdy ukończyłem szkolę i otrzymałem tytuł technika. Od tego momentu kuchnia stała się moim drugim domem, doświadczenie szlifowałem pod okiem kilku szefów miedzy innymi szefa Piotra Straszewskiego, później trafiłem pod skrzydła szefa Dominika Brodziaka.

Ważnym krokiem w rozwoju mojej kariery zawodowej była zmiana pracy i chęć rozwoju. Trafiłem do hotelu HP Park, gdzie szefem kuchni jest Dominik Brodziak, który wziął mnie pod swoje skrzydła, pokazał kuchnie w nowej, nieznanej mi przedtem odsłonie i zainspirował do dążenia do perfekcji, za co serdecznie mu dziękuję.

Inspirację do gotowania czerpię z internetu, bo to w tych czasach skarbnica wiedzy, różnych książek, podpatrywaniu najlepszych, miedzy innymi mojego szefa, oraz żony, która ciągle mnie motywuje i wspiera za co jej dziękuję.

Budowanie dania zaczynam od zapoznania się z składnikami. Później układam sobie wszystko w głowie, wyobrażam sobie jak powinno wyglądać na talerzu oraz smakować i próbuję przelać to na talerz. Inspiracją są dla mnie książki oraz szefowie kuchni, bądź kucharze, którzy są chętni podzielić się wiedzą oraz doświadczeniem.

W pracy motywuje mnie chęć rozwoju, pokazania się z jak najlepszej strony oraz goście zadowoleni i wracający ponownie do restauracji.

Najbardziej lubię przyrządzać w domu zraza z modrą kapustą i pyzami, choć w pracy coraz częściej zaczynam bawić się deserami.

Moje popisowe danie to … każde danie musi być popisowym i „smakować jak u babci w domu” -  tak zawsze powtarza mój szef .

Nie wyobrażam sobie kuchni bez zgranego zespołu, zaufania oraz szefa, który jest skarbnicą wiedzy i chce ja przekazywać.

Chciałbym poznać Paula Bocuse, oraz Yannick Alleno, porozmawiać i popracować  z tymi szefami choć 3 dni J

Nie lubię smaku kwaśnego, choć w pracy trzeba próbować każdego smaku i każdej rzeczy.

Mój największy sukces zawodowy to wygranie nominacji oraz start w Kulinarnym Pucharze Polski.

Za 5 lat chciałbym zostać szefem kuchni (jak większość kucharzy marzy o tym) i przekazywać młodym kucharzom wiedzę, którą zdobyłem od innych szefów, przedstawiać siebie na talerzu.

W dobry nastrój zawsze wprowadza mnie muzyka, pełna sala gości, choć jest „ tabaka” oraz spełnianie swojego hobby, jakim jest wędkarstwo.

Gdybym wygrał bilet do dowolnego miejsca na świecie wybrałbym … myślę, że byłaby to Tajlandia,. Ciekawią mnie bardzo tamte rejony oraz ich kuchnia, różnorodność smaków.  Zaciekawiła mnie bardzo kuchnia azjatycka.

W dniach 26-27 września będę jednym ze szczęśliwców, którzy mają zaszczyt uczestniczyć w Kulinarnym Pucharze Polski.

W Kulinarnym Pucharze Polski wystąpię z kolegą z pracy Marcinem Owsiannym, co prawda będzie to jego pierwszy start w konkursie, ale chłopak da radę :)

 

MARCIN OWSIANNY

marcin_owsiany_m.jpg


Moja przygodę z profesjonalną gastronomią rozpocząłem w 2010 roku zaczynając w Szkole Zawodowej im. Edwarda Raczyńskiego mieszczącej się na ul. Warzywnej.

Ważnym krokiem w rozwoju mojej kariery zawodowej była praca w restauracji Marynarka zaraz po skończeniu szkoły zawodowej.

Inspirację do gotowania czerpię z książek kucharskich, blogów kulinarnych oraz od osób z mojego otoczenia.

Budowanie dania zaczynam od doboru składników i kompozycji smaków.

W pracy motywuje mnie presja czasu, która pomaga mi nauczyć się tworzenia lepszych dań w szybszym czasie, możliwość poznania nowych rzeczy, a przede wszystkim zadowolenie gości.

Najbardziej lubię przyrządzać dania z wołowiny w różnych postaciach, piec pieczywo jako pyszny dodatek do moich dań, próbować nowych rzeczy.

Moje popisowe danie to szyjki rakowe podane z własnej roboty chlebem. Staram się, aby każda potrawa odzwierciedlała mój charakter i moje możliwości.

Nie wyobrażam sobie kuchni bez dobrego zespołu i przede wszystkim miłej atmosfery.

Chciałbym poznać Georga Calombarisa.

Nie lubię smaku zbyt słodkich deserów.

Mój największy sukces zawodowy to udział w konkursie Kulinarny Puchar Polski.

Za 5 lat chciałbym zostać dobrym szefem kuchni.

W dobry nastrój zawsze wprowadza mnie wsparcie moich przyjaciół i dziewczyny, cenne rady, wskazówki, a nawet krytyka, która pozwala mi nieustannie się kształcić.

Gdybym wygrał bilet do dowolnego miejsca na świecie wybrałbym Włochy, ponieważ jest to kraj wielu smaków, gdzie w każdym rejonie można poznać coś nowego. Chciałbym poznać tę kuchnię od środka i nauczyć się jej. Do podróży oprócz wielu możliwości kulinarnych zachęca także kultura i krajobraz.

W dniach 26-27 września będę brał udział w Kulinarnym Pucharze Polski z moim serdecznym kolegą Pawłem, którego pozdrawiam.

W Kulinarnym Pucharze Polski wystąpię z Pawłem Spodzieją.

[ Wstecz ]