Maciej Kobylański - finalista KPP!

Nominację do KPP 2017 zdobył wygrywając Konkurs im. Rafała Jelewskiego - Wielkopolski Kucharz Roku!

Maciej Kobylański o sobie:

Moja przygodę z profesjonalną gastronomią rozpocząłem w wieku 16 lat, gdy rozpocząłem praktyki w najlepszym kaliskim hotelu „Orbis Prosna”, pod okiem najbardziej utalentowanego szefa kuchni tamtych czasów Wojciecha Michalaka.

Ważnym krokiem w rozwoju mojej kariery zawodowej był awans na szefa kuchni, który umożliwił mi tworzenie własnej kuchni w Restauracji Dwór Stary Chotów.

Inspirację do gotowania czerpię z tego co mnie otacza, czyli kuchni polskiej, którą znam od urodzenia i lokalnych produktów.

Budowanie dania zaczynam od wyboru głównego składnika i jego smaku, który następnie podkreślam odpowiednio dobranymi dodatkami.

W pracy motywuje mnie zespół kucharzy, z którymi pracuję na co dzień.

Najbardziej lubię przyrządzać warzywa i owoce za ich trójwymiarowy charakter. Warzywa i owoce można przyrządzić dziesiątkami technik, nadać im mnóstwo tekstur, kształtów i smaków w odróżnieniu od mięsa, które zamyka się w przygotowaniu do kilku technik i smaków.

Moje popisowe danie to zdekonstruowana polewka migdałowa zaczerpnięta z książki „Compendium ferculorum” Stanisława Czernieckiego.

Nie wyobrażam sobie kuchni bez zupy pomidorowej :)

Chciałbym poznać René Redzepi’ego, który imponuje mi charakterem i zawziętością w dążeniu do celu.

Nie lubię smaku grejpfruta i toniku.

Mój największy sukces zawodowy to zwycięstwo w konkursie Wielkopolski Kucharz Roku 2017 dzięki, któremu mogę teraz wziąć udział w KPP, najważniejszym konkursie kulinarnym w Polsce.

Za 5 lat chciałbym, jak każdy szef kuchni, otworzyć własną restaurację w rodzinnej miejscowości.

W dobry nastrój zawsze wprowadza mnie świetnie wykonany serwis i dobra muzyka.

Gdybym wygrał bilet do dowolnego miejsca na świecie wybrałbym Włochy ze względu na ich doskonałe wina, klimat i wyjątkową kuchnię.

W dniach 26-27 września będę świetnie się bawił na KPP.

W Kulinarnym Pucharze Polski wystąpię z moim przyjacielem, który jest jednocześnie moim sous chefem Igorem Praczyńskim.

Wstecz