O wrażeniach z podróży i Kulinarnym Pucharze Polski…

Rozmowa z Jakubem Walczakiem i Tomaszem Zdrenką

Trzynasta edycja KPP okazała się szczęśliwa dla Jakuba Walczaka i Tomasza Zdrenki. Zwycięski zespół niedawno zakończył dwutygodniowy staż w Szwecji połączony z wizytą dwóch duńskich restauracjach wyróżnionych gwiazdkami Michelin.

Dlaczego zdecydowaliście się wziąć udział w KPP? Jak postrzegacie ten konkurs?

J. W. Lubię startować w konkursach, lubię rywalizację, a także podejmować nowe wyzwania. Zaletą konkursów jest też to, że można poznać nowych ludzi z branży. Kulinarny Puchar Polski to bardzo dobry konkurs, a przede wszystkim coraz bardziej prestiżowy. Już od dłuższego czasu myślałem o udziale w KPP i nie ukrywam, że chciałem go wygrać.

T. Z. Jeśli o mnie chodzi, to od dawna jestem pasjonatem kuchni. Ale studia kierunkowe i praca w dobrej restauracji to nie wszystko. Konkursy pozwalają pokazać własne umiejętności, zaistnieć w gastronomii i stąd decyzja o wzięciu udziału w konkursie nominowanym do KPP. Samo KPP było już tylko pochodną zwycięstwa w Bydgoszczy i okazją, której absolutnie nie można było przegapić.

Co jest kluczem do wygrania KPP?

J. W. Myślę, że klucz ciągle jest ten sam - zrobić najlepsze, najsmaczniejsze, oryginalne danie. To z kolei można osiągnąć wytrwale trenując.

Co się wydarzyło po wygraniu KPP? Czy wygrana w Kulinarnym Pucharze Polski wprowadziła zmiany w Wasze życie zawodowe?

J. W. Wygrywać to bardzo fajne uczucie, pewnie każdy to lubi. Było kilka dni radości, wiele gratulacji. Można też powiedzieć, że wygrana podniosła poprzeczkę w stosunku do oczekiwań, jakie są nam teraz stawiane. Niewątpliwie dała też motywację do dalszej pracy i dalszego rozwoju.

T. Z. Wygrana w KPP na pewno otworzy przed nami nowe możliwości. Już teraz dostajemy zaproszenia do udziału w różnego rodzaju pokazach kulinarnych. Dostaliśmy także propozycję wzięcia udziału w tegorocznej edycji Top Chef. To dla nas ogromne wyróżnienie, ale zawiesiliśmy ten pomysł z uwagi na staż w Szwecji, który był nagrodą w KPP.

Jak oceniacie staż odbyty w Szwecji?

J. W. Staż w Szwecji oceniam jak najbardziej pozytywnie. Byliśmy w jednym z lepszych hoteli w Szwecji w miejscowości Kosta. Ta miejscowość słynie z huty szkła, w którek wyroby wyposażony jest hotel, w tym w piękne talerze w różnych kształtach i kolorach. Pracowaliśmy na wcześniej nieznanych produktach jak np. łoś. Bardzo fajnym punktem stażu było odwiedzenie dwóch duńskich restauracji wyróżnionych gwiazdkami Michelin: Geranium oraz AOC. Były to niezapomniane chwile. Zyskaliśmy nowe pomysły na dania (być może na kolejne konkursy :-)), poznaliśmy nowe połączenia smakowe, jest więc teraz nad czym pracować.

T. Z. Ja również uważam, że staż w Szwecji to bardzo dobrze wykorzystany czas. Samo miejsce było niezwykłe. I udało się zebrać oczywiście cenne doświadczenie. W kuchni pracowaliśmy codziennie od 16.00 do 22.00. To był dla nas czas na wymianę doświadczeń ze szwedzką ekipą, ale też na podpatrzenie technik, sposobu podawania dań czy organizacji pracy. To co szczególnie zapadło mi w pamięć to ekspozycja potraw na szklanych, a nie porcelanowych naczyniach. Naczyniach oczywiście wytwarzanych w miejscowej hucie szkła. Potrawy podawane na szkle zupełnie inaczej się prezentują i robią ogromne wrażenie. Wizyty w restauracjach Geranium i AOC wyróżnionych gwiazdkami Michelin to również bezcenne doświadczenie. Wrażenie na mnie zrobiła szczególnie obsługa gości – to było jak spektakl, każdy gość miał swojego kelnera, a podawanie potraw było idealnie zsynchronizowane w czasie.

Jakiej rady udzielilibyście uczestnikom tegorocznej edycji KPP?

T. Z. Aby dobrze zaprezentować się w KPP z pewnością trzeba dużo ćwiczyć. Na 2 tygodnie przed konkursem trenowaliśmy codziennie od rana do wieczora. Każdy dzień rozpoczynaliśmy od zakupów świeżych produktów, a później ciężka praca przez kilka godzin.

J.W. Też jestem tego zdania. Treningi to podstawa.

W jakim kierunku chcecie się rozwijać w obszarze kulinarnym? Plany na przyszłość?

J. W. Trzeba ciągle iść do przodu, ciągle uczyć się. Mam różne marzenia, a czas pokaże czy się spełnią.

T. Z. Dla mnie ważne jest ciągłe zbierania nowych doświadczeń. Z pewnością będę rozważał zagraniczne staże, a także udział w zagranicznych konkursach kulinarnych.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów zawodowych.

Wstecz